Czas w powieści
Najważniejszy punkt struktury czasowej powieści stanowi dzień zaginięcia Weisera. To właśnie dzięki wieloplanowej strukturze czasowej narracji można prześledzić pojawienie się niecodziennego fenomenu – czas płynie z przeszłości i przyszłości ku temu momentowi. Począwszy od ukazania się Weisera w święto Bożego Ciała biegnie chronologicznie opowieść o kolejnych wyczynach Dawidka, aż do chwili jego tajemniczego zniknięcia. Późniejsze, dość chaotycznie opowiadane zdarzenia biegną generalnie w przeciwnym, niechronologicznym, a dokładniej – przeciwchronologicznym kierunku.
Wypowiedzi w czasie teraźniejszym ujawniają niewiedzę narratora, zawierają jednak – co pokazują te partie tekstu, które stanowią refleksje nad procesem pisania – intencję rozwikłania zagadki; narrator chce wiedzieć i dlatego opowiada. Mówi o sobie iż, spisuje, lecz zaznacza także, że to co robi w żadnym wypadku nie jest pisaniem książki. Narrator wyznacza tu sobie podwójna rolę – opowiadającego.