Narrator w powieści
Niemniej sam narrator nie jest w powieści postacią jednoznaczną. Przechodzi on liczne metamorfozy, a podstawową i najbardziej znamienną jest tu przejście z dziecka w dorosłego, z przesłuchiwanego w detektywa, z uczestnika wydarzeń w osobę, która z perspektywy czasu interpretuje dawne zdarzenia na nowo. I chyba ta zmiana perspektywy jest tu najważniejsza. Naiwny, a jednak tak bardzo rzetelny, obraz świata dziecięcego zamienia na dorosłe interpretacje minionych wypadków, podkreślając osiągnięty dzięki rozwojowi dystans intelektualny. Dzisiaj już wiem, dlaczego ludzie tak zachłystywali się nazwiskiem Władysława Gomułki, i mogę to ostatecznie zrozumieć. Jednocześnie jednak przyznaje: Dzisiaj niczego nie jestem pewien. W ostatnich zdaniach książki, narracja niespodziewanie przechodzi z pierwszoosobowej w drugoosobową i zawiera bardzo ważne i ostateczne stwierdzenie. I zamiast mówić cokolwiek, zamiast złorzeczyć i przeklinać, pomyślisz, że wszystko, co oglądały twoje oczy, i wszystko czego dotykały twoje ręce, dawno już rozsypało się w proch.